Do wpisu

Transport bez ściemy. Z perspektywy kierowcy i właściciela.

Grzegorz - ilustracja
Grzegorz Oleśnica, 8 zestawów
Plac firmy transportowej o wschodzie słońca: mokry asfalt, naczepy i otwarta brama warsztatu

Kartki z firmy transportowej spod Oleśnicy

Dziennik z życia transportu

Z trasy, z placu, z serwisu i zza biurka. Piętnaście lat jeździłem, od dziewięciu prowadzę firmę. Piszę o tym, o czym nie mówi się na szkoleniach.

Wszystkie wpisy

Karta drogowa33 wpisy

Kierowca
Grzegorz, 51 lat
Baza
Oleśnica, Dolny Śląsk
Tabor
8 zestawów
W trasie
od 2002
Firma
od 2017
Dziennik
08.03.2026 - 17.10.2026

Co niedzielęwpis nr 33

Najnowsze kartki

październik 2026

  • Firma od kuchni

    Sprzedałem siódemkę

    Najstarszy ciągnik w firmie wyjechał w czwartek z placu do nowego właściciela. Ogłoszenie wisiało dwanaście dni. Przez ten czas odebrałem kilkadziesiąt telefonów, nauczyłem się czegoś o cenie i dowiedziałem się, że Heniek potrafi nie wyjść z hali przez całe popołudnie.

wrzesień 2026

  • Po godzinach

    Wigilia firmowa dla kierowców zaczyna się od tablicy powrotów

    Na tablicy powrotów w kontenerze jest już grudniowa kolumna. Jedna sobota zakreślona na czerwono, wszystkie osiem aut w bazie. Bez tej soboty nie ma wigilii, a w zeszłym roku przekonałem się, co się dzieje, kiedy ktoś ją zajmie przede mną.

  • Po godzinach

    Syn zdał C+E, a ja pierwszy raz jechałem obok

    Obiecałem w maju, że pierwszy kurs po egzaminie zrobimy razem: Wojtek za kierownicą, ja obok. W środę wyjechaliśmy z placu o piątej rano. Wróciliśmy w piątek. Przez trzy dni nauczyłem się więcej o sobie niż o nim.

  • Z trasy

    Linia do pakowania stanęła, a mój kierowca czeka na rampie

    Wasyl podstawił auto pod Gnieznem punktualnie o siódmej. Ładunek miał być gotowy na ósmą. Wyjechał po piętnastej, bo w zakładzie stanęła linia do pakowania. Siedem godzin na rampie nauczyło mnie kilku rzeczy o postojowym i o tym, kto w fabryce naprawia maszyny.

  • Z trasy

    Rozdarta plandeka w połowie trasy: łatanie na parkingu i naprawa na poważnie

    Metrowe rozcięcie w firance, deszcz zapowiadany na wieczór i czterysta kilometrów do rozładunku. Adam dzwonił z parkingu pod Liège z pytaniem, co robić. Taśma, łaty i trochę sprytu wystarczyły do domu. Potem była naprawa na poważnie, a ja dowiedziałem się, że moja osłona przeciwsłoneczna w kabinie ma z tą łatą więcej wspólnego, niż myślałem.

Starsze kartki Przeglądaj po tematach

Widok z kabiny ciężarówki o świcie: kierownica, lusterka i pusta droga przez pola w stronę wschodzącego słońca
Szósta rano, pierwszy kurs. Najlepsza pora na myślenie.

O czym piszę

  • Z trasy

    Kursy, parkingi, pogoda, objazdy. To, co widać zza szyby.

    8 wpisów
  • Flota i serwis

    Opony, hamulce, klimatyzacja, przeglądy. Kanał Heńka.

    7 wpisów
  • Firma od kuchni

    Koszty, plac, hala, magazyn. Liczby, o których się nie mówi.

    7 wpisów
  • Przepisy i papiery

    Kontrole, pakiet mobilności, diety, umowy. Papierologia też jeździ z nami.

    5 wpisów
  • Po godzinach

    Rodzina, działka, grill, urlop. Transport to nie tylko trasa.

    6 wpisów