Sprzedałem siódemkę
Najstarszy ciągnik w firmie wyjechał w czwartek z placu do nowego właściciela. Ogłoszenie wisiało dwanaście dni. Przez ten czas odebrałem kilkadziesiąt telefonów, nauczyłem się czegoś o cenie i dowiedziałem się, że Heniek potrafi nie wyjść z hali przez całe popołudnie.
